środa, 27 lutego 2019

Dlaczego nie ma dla mnie przyszłości na forum?

Oczywiście dlatego, że zostanę zbanowany za tego bloga, za wynoszenie informacji, za bycie kretem itp. Ale powody swoich decyzji wyjaśniałem w pierwszym poście więc powtarzał się nie będę. Ten powód jest oczywisty.

Jaki jest jeszcze powód? Zostałem pozbawiony możności obrony swoich praw. Ostatnio na prawdę na sile nabrało negatywne nastawienie Matiego wobec mnie. Zaczął nazywać mnie:
a) alkoholikiem - na podstawie tego, że napisałem że od stycznia NIE PIJĘ; oczywiście z alkoholizmem nie mam nic wspólnego, po prostu przestałem w ogóle pić i tyle ale dla Matiego był to wystarczający powód by sklasyfikować mnie jako nałogowca
b) ćpunem / narkomanem - bo powiedziałem że 2 razy w roku pale trawe

Nie reagował na to nikt, ani fenix (pomimo moich próśb na gg) ani nikt inny. Sytuację z nazywaniem mnie ćpunem i alkoholikiem widzieli m.in. AlfredHitch, bax001 i reszta "śmietanki". Dodatkowo, wypomniałem to ostatnio Matiemu, który...dał mi warna za pomówienia :D Chcę żebyście dobrze zrozumieli:

1) Mati pomawia mnie od ćpunów i alkoholików
2) Wypominam Matiemu że mnie tak nazywa
3) On daje mi warna za pomówienia








Do tego doszła sytuacja w dziale Sport:

https://darkw.pl/viewtopic.php?f=33&t=30898&p=559163#p559163

Po odpowiedzi Matiego, sugerującej znowu że mam do czynienia z narkotykami, postanowiłem założyć temat w uwagach. Temat kulturalny i raczej obiektywny. Chciałem dowiedzieć się, dlaczego Super Moderator tak zachowuje się w stosunku do mnie, dlaczego nazywa mnie chwastem, alkoholikiem, narkomanem, sugeruje pobyt w zamkniętym ośrodku itp itd.




Jaki był efekt? Po około 2-3 minutach temat został całkowicie USUNIĘTY z forum. Nie przeniesiony do śmietnika lecz usunięty (można to było poznać po komunikacie jaki się wyświetlał). Sami wyróbcie sobie zdanie na ten temat. Czy mój temat łamał regulamin? No raczej nie. Czy nadawał się do usunięcia bez jakiejkolwiek odpowiedzi? Nie.

Ale coś się jednak stało. Napisał do mnie na PW sam admin, tiger, o czym opowiem w kolejnym artykule :)

I po co taki człowiek żyje, po co taki człowiek żyje jak ten chwast?

Słynny cytat z kultowego polskiego filmu "Psy 2". Skąd się wzięło w ogóle to określenie na forum? Fenix po akcji Makavelego, zmienił mu nick na "Chwast Wyrwany". Miało to symbolizować absolutnie negatywny stosunek do tego użytkownika, pokazanie, że zachował się w sposób haniebny. W skrócie mówiąc - w rozumieniu administracji i moderacji było to jedno z najbardziej obraźliwych pojęć.


Oczywiście zasady kultury nie obowiązują super moderatora. Nie wiedzieć czemu, po tym co zrobił JEGO PROTEGOWANY Makaveli, zaczął nazywać chwastem mnie. Oczywiście na nic zdały się kłótnie, że czuje się obrażony, że zostałem obrażony itp. Efektem tych wykłócań było...kolejne nazwanie mnie chwastem przez Matiego, w sytuacji gdy w żaden sposób nie zrobiłem nic przeciwko forum:



No cóż, teraz już każdy wie jak było, więc każdy może się wypowiedzieć :)

3 warny + ZP!

Na wstępie zaznaczam - nie mam screenów z tej sytuacji. Pewnie bym je miał gdyby Mati nie kasował moich wypowiedzi z czata (które później, po usunięciu kazał mi przywoływać jako dowody :D ). Generalnie chodziło o to, że po zmianie admina, między użytkownikami wywiązała się dyskusja na temat - ile warte jest forum. W pewnym momencie Ratownik napisał, że forum jest aktualnie warte max 1k zł. Ja go zacytowałem i napisałem, że byłoby więcej warte, gdyby niektórych ludzi z tego forum usunąć.

W tym momencie, Mati zacytował moją wypowiedź i dopisał: "Np. Ciebie?". Ja również go zacytowałem i napisałem: "Akurat miałem na myśli ciebie kłamco". Efekt? Warn za obrazę ekipy. Moja reakcja? Zacząłem pytać Matiego, dlaczego dostałem warna za nazwanie go kłamcą, skoro w dziale M kłamał na mój temat m.in. o oddaniu konta. 2 warn, tym razem za "kłamstwa na temat ekipy". 3 warn (za "oszczerstwa na temat ekipy") i ZP był konsekwencją mojego wykłócania się o poprzednie warny, bo przyznacie - były one trochę kontrowersyjne.

Screenów co prawda nie mam ale jeżeli popytacie niektórych stałych bywalców czata - na pewno powiedzą Wam, że tak właśnie było.

Nie pozostało mi nic innego jak próbować zatrzymać Matiego w jego szale rozdawnictwa warnów. W tym celu napisałem do jednego z moderatorów, z prośbą o przyjrzenie się sytuacji i rozpatrzenie mojego zażalenia. I ponownie - to moja interpretacja była zbieżna z interpretacją moderatora a nie Matiego:



Ostatecznie w ciągu kilku minut 3 warny i ZP zostały BEZ ODRABIANIA ściągnięte przez Adama (screen nie pochodzi z rozmowy z nim ale on też to widział).

To był w zasadzie początek tak zmasowanego ataku na mnie przez Matiego. Tylko że w przyszłości musiał już pilnować się z wystawianiem niesłusznych warnów. Co wcale nie zmieniło jego zachowania...


Słowem uzupełnienia

Tak mi się przypomniało... Tak właśnie wyglądały rozmowy z Matim, na ważne z perspektywy funkcjonowania forum tematy. Kulturalny post, wskazanie błędów, przyczyn, skutków i odpowiedzi Matiego :)








Generalnie tak to niestety wyglądało zawsze z Matim.
1. Nie potrafił przyznawać się do błędów
2. Nie potrafił konstruktywnie odnieść się do kulturalnie kierowanych wobec niego, słusznych zarzutów.
3. Manipulował faktami. Nie było mnie 2 tygodnie na forum ale co to dla niego za problem wymyślić, że to było 2 miesiące :)

Kto ma odejść?

Skąd u mnie takie przekonanie, że to mimo wszystko ja miałem rację? Ano dlatego, że przyznał mi ją admin, w zasadzie jeżeli się nie mylę to 1 dzień przed moim odejściem. Z naszych rozmów wynika, że fenix, po tym co zrobił Mati, chciał jego odejścia ale...



Dla przeciwników Matiego - było bardzo blisko do zakończenia przez niego kariery na forum w roli moderatora. Otóż Sernik jakieś 2 tygodnie przed całą akcją chciał odejść z moderatora, jednakże został przekonany przez Matiego do porzucenia takiej decyzji. Jak wiadomo, miesiąc po akcji i tak Sernik odszedł. Jeżeli wybrałby sobie lepszy moment na odejście to nie byłoby ani jego ani Matiego :(

W związku z tym, że Mati mówił często, jak to ekipa jest zgrana po moim odejściu jako szkodnika, wstawiam urywki rozmów z jednym z moderatorów:



Chyba jednak ludzie z ekipy byli za mną, skoro fenix był za wyrzuceniem Matiego a jeden z modów deklarował odejście w przypadku gdyby mnie wyrzucono (mnie nie wyrzucono więc i on nie odszedł - i słusznie):


I jeszcze screen z rozmowy (w tym samym czasie) z innym modem:



Jak widać, pomimo propagandy rozsiewanej przez Matiego, wychodzi na to, że to niekoniecznie moje zachowanie było haniebne... Skoro miałem poparcie admina i dwóch modów - chyba nie było tak źle.

A na koniec - potwierdzenie, że nie zostałem wyrzucony z ekipy tylko sam z niej odszedłem.



A w kolejnych odcinkach? Jak byłem bezczelnie oskarżany i szykanowany przez Matiego m.in. na czacie oraz jaką cenzurę wprowadzono na moje zarzuty i wypowiedzi. Po raz pierwszy pojawią się wzmianki o nowym adminie Tigerze, który w krótkich żołnierskich słowach dał mi do zrozumienia, że wypowiadać się w temacie Matiego nie powinienem :)

Moja reakcja

Tutaj na prawdę nie będę się rozpisywał. Po pierwsze dlatego, że mi się nie chce, po drugie niech każdy sam oceni kto miał w tym konflikcie rację. Z mojej strony padło kilka cierpkich słów ale wydaje mi się, że było to uzasadnione. Przypisywanie sobie mojej pracy (pisanie zasad), przypisywanie sobie ukrócania nabijania akcji (gdy to ja pierwszy na to zwróciłem uwagę), oskarżenia o współpracę z bugwie, oskarżenia o oddanie konta...





A w następnym odcinku - dlaczego Mati nie został wyrzucony pomimo tego, że Admin przyznał w tym konflikcie rację mi?

A więc do sedna!

Przeszliśmy w końcu do clue sprawy. Generalnie jak to się stało, że z powyższych konfliktów Matiego i Adama doszło do aż tak ostrego konfliktu mojej osoby z Matim, który spowodował moje odejście z ekipy?

Na przełomie 28 i 29 grudnia wszedłem na forum a na czacie przeczytałem pytania użytkownika, dlaczego jego tematy z działu generowania zostały usunięte a on sam dostał ostrzeżenie. Sytuacja wyglądała tak - użytkownik miał kilka linków ważących ponad 600 mb każdy. Założył więc tematy, które nazwał tak: [hosting] 600-700 mb. W moim mniemaniu - tragedii nie było. Skoro linki ważyły 620, 630 czy 690 mb to dla mnie nazewnictwo jako tako się zgadzało a przynajmniej na tyle by tematów nie wywalać i nie karać warnem tylko je EWENTUALNIE wyedytować. Oczywiście, w swoim stylu (jako że zawsze byłem za tym by wszelkie wątpliwości załatwiać w dziale dla ekipy od razu) zapytałem o to:


Czy napisałem coś kontrowersyjnego? Czy zaatakowałem kogoś? W moim mniemaniu nie. Było to zwykłe pytanie, skoro użytkownik pytał to i ja mogę zapytać. I pewnie gdyby tutaj Mati normalnie odpowiedział to problem by nie powstał. Ale nie wiadomo dlaczego...


Pierwszym zdaniem Mati potwierdził to, co z niektórymi członkami ekipy podejrzewaliśmy od dawna - że wszelkie sytuacje związane z nami Mati obgaduje z adminem na gg, za plecami, nie publikując tego dla całości. Poprawne zachowanie? Średnio. "Obrabianie dupy" nigdy nie było ok ale zawsze było w cenie.

Dalej? Wskazanie, że "nie byłem wtajemniczony w sytuację". I oczywiście zero wytłumaczenia czemu tak a nie inaczej, tylko że nie mam pojęcia o sprawie więc zamykamy temat.

I na końcu - "coś jeszcze panie zxss89" - kto wie ten wie, że to oczywiste wskazanie na to, że mam konto Super Vip na bugwie o nicku zxss89. Co to miało za znaczenie w tej sytuacji? Do dziś nie wiem. Wskazać należy, że fenix jeszcze przed uruchomieniem forum doskonale wiedział o tym, że mam takie konto, mało tego, raz był na nim zalogowany.

Niestety nie mogłem się przed tym od razu obronić ponieważ byłem wtedy na weselu a całą dyskusję przeczytałem 2 dni później, po tym jak Adam wyraźnie na gg poinformował mnie o oskarżeniach jakie kieruje wobec mnie Super Moderator.


A więc biorę karty do ręki i mówię: SPRAWDZAM!

1. 70% akcji jego i 50-60 PW dziennie do userów... Ludzie, nie żyjemy w 2006 roku gdy nikt standardu nie trzymał. Wiadomym jest, że obecnie 90% ludzi dodaje w odpowiednim standardzie ponieważ mają porobione szablony i z nich korzystają. Dodatkowo ja przez cały wrzesień i pół października przeglądałem posty userów w downloadzie i trafiłem może na 10 przypadków braku standardu. 50-60 PW dziennie... Litości!
2. Napisałem / poprawiłem masę regulaminów i zasad - otóż w rzeczywistości to JA pisałem wszystkie zasady, które w 90% pokrywają się z zasadami obowiązującymi obecnie.


Jak widać standardy zostały wysłane 31 sierpnia, podczas gdy Mati, który rzekomo te zasady pisał zarejestrował się... 12 września. To nie wymaga dalszego komentowania.

3. Przydupas forum bugwie - bardzo polecam każdemu przejrzeć posty mojego konta zxss89 i zastanowić się - czy określenie przydupas bugwie serio pasuje?
4. "Wypomina błąd z Makiem" - ależ oczywiście, że wypominam i to z uwielbieniem. A to dlatego, że awansowanie Makavelego na moda to była jednostronna decyzja Matiego, który przekonał fenixa i wziął go pod swoje skrzydła! Stwierdzam więc, że jest on w 50% odpowiedzialny za to co Mak zrobił. Nie dziwi więc chyba, że to wypominałem. Nie prawdą jest też, że robiłem to tylko w kierunku Matiego ponieważ fenix też kilka razy został przeze mnie za to opieprzony.
5. "Za zapytanie się co robił w swoich akcjach staje się wielce oburzony" - to już udowadniałem wcześniej, niby gdzie było to moje oburzenie?
6. "Ciekawe czy już dał konto swoim koleżkom czy jeszcze czeka" - i to mnie najbardziej zabolało. Na ten temat wypowiedział się ktoś kto nie ma pojęcia ile czasu trzeba było poświęcić dla forum. Nie ma pojęcia z kim się znam a z kim nie. Kompletnie nie ma o niczym pojęcia tylko rzuca oskarżeniami na lewo i prawo - kto bywa na czacie ten wie, że to z jego strony normalne zachowanie...


Otóż po raz kolejny Mati mija się z prawdą. W rzeczywistości (co można zweryfikować bardzo łatwo przeglądając screeny, które wyniósł Makaveli) ani razu w dziale nie zostało powiedziane, że divaldo aka Makaveli zostanie awansowany na moderatora. Więc w sumie nie mija się z prawdą Mati mówiąc, że nikt nie protestował... No nikt, bo nikt nie wiedział o jego nadchodzącym awansie.


W zasadzie nie bardzo jest co komentować ale... Mati sam przyznał się do popełniania błędów mówiąc, że mogło być ich nawet kilkadziesiąt. Ale w toku rozmowy próbuje się wybielać zrzucając winę na innych. Definicja hipokryty? :)

W końcu jednak wesele się skończyło a ja wszedłem na forum i odniosłem się do zarzucanych mi rzeczy... Ale to w kolejnym odcinku :)

O hipokryzji słów kilka

Naprawdę kilka słów. W nawiązaniu do poprzedniego artykułu, w toku rozmów na temat usuwania dead linków okazało się, że tak bardzo krytykujący to Mati... robił to samo jakieś 2 tygodnie wcześniej.


W tym miejscu przypomnę jedynie definicję hipokryzji (o którą tak często Mati oskarżał mnie i innych użytkowników) - hipokryzja jest określeniem zachowania, ale także sposobu myślenia opartego na dwuznacznym podejściu do ogólnie przyjętych zasad i do moralności. Hipokryta co innego mówi, a co innego robi, głosi szlachetne idee, nawet sam często tworzy społeczne normy i stoi na ich straży.

Odnosząc co do tej sytuacji - Mati jedno mówił (że wywalanie dead linków i nabijanie na tym akcji jest bezsensowne) a co innego robił (wywalał dead linki). Oczywiście przyznał się do tego przyciśnięty do muru przez Adama.



Radzę uważnie przeczytać. Adam zgodnie z prawdą wytknął, że Mati ZNOWU usuwa dobre linki zamiast dead linków. Niestety uciekł mi gdzieś screen (znajdę - dodam) gdzie Adam zwraca uwagę Matiemu na te błędy a Mati odpisuje coś z stylu "dobrze szefie".
Hipokryzja? Skądże znowu...


Po raz kolejny także zareagowało kosmiczne ego Matiego, który nagle stwierdził...że to on tak naprawdę zareagował na wszystko co robi Adam i dzięki niemu nie zostało nabite jeszcze więcej akcji. To że w rzeczywistości zareagowałem ja - udowadniałem to w poprzednich artykułach.


I tutaj tak na prawdę za bardzo nie wiem do czego się odnosić ale po kolei...
1. "Sam admin o tym pisał żeby takie posty ukrywać/wydzielać" - no to nieźle było skoro ja dostałem informację, że dead linków nie ukrywamy i że Adam nie będzie tego już robił a Adam dostał informację by to robić...
2. "Prawie 1,5 mca to robiłeś dopóki nie zainterweniowałem" - prawda jest taka, że robili to w tym czasie obaj a zareagowałem ja (co widać po screenach). Oczywiście Mati wszystko sobie przypiął, nie zwracając uwagi jaka hipokryzja wylewa się z jego zachowania.
3. "No zrobiłem [akcje na dead linkach], bo chciałem zrozumieć co Ty robisz od miesiąca i jaki ma to sens" - kopalnia beki. Cytując Marcina Dańca z jego stand-upu w Koszalinie w 2009 r. - "jak będziesz widział o 3 w nocy gościa w kiosku Ruchu zamkniętego od środka, broń boże nie dzwoń na policję - on tylko chce wiedzieć jak tam jest w środku".

Podczas pisania artykułu znalazłem obiecanego screena:


A więc tak - Mati sam przyznaje, że usuwał dobre linki zamiast dead linków. Sam przyznaje, że mogło to być nawet 10, 20 albo więcej linków. Problem? Ależ skąd...

Kilka słów podsumowania tego i poprzedniego artykułu:
1. Adam usuwa dead linki bo bot nie działa
2. Fenix w rozmowie na GG wyraźnie mówi o zakazie usuwania dead linków oraz, że Adam nie będzie tego robił
3. Adam to robi dalej
4. Zwracam w końcu PUBLICZNIE na to uwagę w dziale dla M, Mati stoi po mojej stronie, krytykuje Adama za kilkaset akcji na dead linkach
5. W międzyczasie okazuje się, że Mati zrobił 800 (!) akcji w ten sam sposób
6. Mati wjeżdża na białym koniu i oświadcza wszem i wobec, że to ON ukrócił takie zachowanie, że ON zwrócił na to uwagę i dzięki NIEMU takich praktyk nie będzie w przyszłości
7. W kolejnym międzyczasie okazuje się, że Mati oprócz dead linków wykonał kilkadziesiąt błędnych akcji, usunął zawartość forum w postaci aktywnych linków!

I może ktoś teraz napisać - ale Mati sam przyznał, że dobrze się stało, że akcje zostały usunięte (ponieważ forum straciło bazę z jednego dnia) więc w sumie poszedł po rozum do głowy. Otóż nie do końca...


Na koniec to i tak my, którzy zwracamy mu uwagę na błędy, jesteśmy hipokrytami, pozdrawiam :)

Hase & Mati vs Adam_2006

To nie żart. Wbrew temu co (oczywiście w obronie własnego interesu) próbował przeforsować Mati


nie miałem do niego nic w latach 2008-2010 ponieważ byłem wtedy pijawkowym użytkownikiem DW i nawet nie miałem pojęcia o istnieniu takiej osoby. Mati został awansowany przez fenixa (to ważne - nie było żadnego głosowania, nie zostało nawet jednym słowem wspomniane, że Mati zostanie nowym moderatorem) bodajże 12 września 2018 r. I nie miałem z tym problemu. Ani razu, w rozmowach publicznych czy prywatnych nie krytykowałem tego wyboru. Wiedziałem, że kiedyś był moderatorem DW i że odszedł sam, dlatego spodziewałem się, że takie wzmocnienie składu się przyda. Nawet 2-3 razy w dziale dla M odniosłem się do jego pracy dla forum komentując to "dobra robota" czy coś w ten deseń.

To twierdzenie wskazane przez Matiego na screenie wyżej jest o tyle idiotyczne i absurdalne, że doskonale musiał pamiętać, iż byliśmy po jednej stronie w konflikcie z Adamem. Zacząłem oczywiście ja, gdy zorientowałem się, że Adam usuwa dead linki ręcznie z tematów w downloadzie. Jako, że do Adama zawsze miałem szacunek i nawet go lubiłem, nie chciałem od razu kręcić afery.


Znalazłem jeszcze kilka takich sytuacji, sprawdziłem dziennik moderacji więc oczywiście wiedziałem, że robi to Adam. Pisałem jeszcze 2 razy do fenixa ale już mi nie odpisywał, w końcu otrzymałem odpowiedzi po 2 dniach.



Sprawa wydawała się jasna - nie ukrywamy dead linków, ruszy DW Bot to się tym zajmie. Admin tak ustalił i (ponoć) przekazał taką informację Adamowi. Tak też się stało - 16 grudnia bot ruszył ponownie


Jak pewnie się już domyślacie... Bot botem ale usuwanie dead linków trwało a mnie poparł Mati:


Odpowiedź Adama nie jest taka istotna, generalnie opierała się na założeniu, że bot niektórych serwisów nie obsługuje a porządek musi być itp itd. Zwracając uwagę na usuwanie dead linków Adamowi, nie przypuszczałem, że atakuję też innego moderatora. Kogo? Tego dowiecie się już w następnym artykule.

Jak widać, były przypadki gdy staliśmy z Matim po jednej stronie barykady. Ale było to tylko pozorne, myślę, że Mati stanął po mojej stronie dlatego, że Adam zagrażał mu w ilości akcji. Ta teza zresztą szybko znalazła zastosowanie w rzeczywistości...

Nic to nie dało ale...

...nie żałuję że ujawniłem info. Ten wpis natomiast tworzę żeby ostrzec tych użytkowników, którzy jeszcze nie mają bana. Otóż Mati vel Tiger...